Jak tworzyć obrazy?

                                  Jak tworzyć obraz, by przyciągnął wzrok? Dla kogo tworzy artysta? Dla samego                                    siebie, po to, by dać upust własnej ekspresji czy może dla odbiorców, po to, by                                     dawać im radość i możliwość przeżycia unikalnych emocji?
              Jak tworzyć obraz, by przyciągnął wzrok? Dla kogo tworzy artysta? Dla samego siebie, po to, by dać upust własnej ekspresji czy może dla odbiorców, po to, by dawać im radość i możliwość przeżycia unikalnych emocji? Z pewnością oba te stwierdzenia mają dużo wspólnego z rzeczywistością. Zarówno muzyk, jak i grafik, fotograf czy malarz zajmują się sztuką, ponieważ chcą wyrazić siebie. Jednak większości z nich zależy również na uznaniu widowni, która będzie w stanie zrozumieć i docenić przekaz. Ale w jaki sposób zdobyć tę aprobatę? Jak malować obrazy, które będą przyciągały wzrok? Nasza kultura jest kulturą obrazu. Codziennie stykamy się z setkami, jeśli nie tysiącami różnego rodzaju dzieł wizualnych, których zadaniem jest przyciągnięcie naszej uwagi. Jadąc do pracy mijamy dziesiątki banerów i billbordów, a otwierając dowolne czasopismo, logując się na swoją skrzynkę e-mailową lub odwiedzając ulubione witryny internetowe, nieustannie natykamy się na starannie przygotowane, kolorowe i dopracowane w każdym szczególe reklamy. Można powiedzieć, że widzieliśmy już wszystko i niełatwo wzbudzić nasze zainteresowanie za pomocą dzieł opartych o wrażenia estetyczne. Przybywa jednak specjalistów od tego rodzaju twórczości oraz uzasadnionych naukowo technik wywoływania zainteresowania widza. A skoro sztab specjalistów i badaczy zajmuje się poszukiwaniem sposobów na osiągnięcie tego celu, nic nie stoi na przeszkodzie, by korzystali z nich również artyści. W marketingu stosowane jest określenie „eye tracking”, które oznacza spoglądanie na świat oczyma klienta. Choć brzmi to poetycko, w rzeczywistości metoda ta wykorzystuje wiedzę na temat budowy ludzkiego oka. 

            Mimo że na co dzień tego nie dostrzegamy, jedynie mała część pola widzenia jest przez nas odbierana w sposób ostry i w pełni barwny. Z tego powodu specjaliści od marketingu dwoją się i troją, by najważniejsze części przekazu znajdowały się w tym małym fragmencie przestrzeni – dzięki temu mają pewność, że je zauważymy i zwrócimy na nie uwagę. Ciekawostką jest fakt, iż w badaniach nad przyciąganiem zainteresowania konsumenta wykorzystuje się urządzenie o nazwie „eye tracker”, którego zadaniem jest analiza obszarów przyciągających jego wzrok. Znaczenie mają wszystkie dane na ten temat: które elementy są zauważane jako pierwsze, do jakich punktów powracamy, na czym najchętniej zatrzymujemy się na dłużej itp. Wyniki tego typu badań wskazują, iż mamy naturalną tendencję do skupiania się na wizerunkach twarzy, zwłaszcza tych, które są nam znane. Mogą to być również przedmioty nieożywione, które na obrazie posiadają cechy charakterystyczne dla ludzi, np. okrągłe obiekty w nakryciach głowy, plamy lub nacięcia przypominające twarz itd. Mamy również tendencję do podążania za wzrokiem przedstawionej postaci, tj. patrzenia w stronę, w którą ona patrzy. Ewolucja ukształtowała nas tak, że ekspresje emocji (zwłaszcza tych negatywnych, np. strachu) mają siłę nie tylko przyciągania naszej uwagi, ale również zatrzymywania jej na dłużej i odciągania jej od innych obiektów. Dodatkowo duże obiekty absorbują nas bardziej niż małe, jasne wydają się ważniejsze od ciemnych, ułożone ukośnie przyciągają wzrok bardziej niż płaskie, ułożone w poziomie lub w pionie, a te łatwe do rozpoznania są dla nas istotniejsze od nierozpoznawalnych.

         Ważne kwestie dotyczące dobrej kompozycji wiążą się także z kulturą, w jakiej wzrastaliśmy. W naszym kręgu kulturowym intuicyjne jest przebieganie wzrokiem od lewej do prawej strony obrazu oraz z góry na dół. Na rynku arabskim czy japońskim sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej – dlatego przenoszenie tej samej kampanii na inny obszar geograficzny może zakończyć się porażką. Artyści tworzący swoje obrazy w różnych epokach próbowali za ich pomocą osiągnąć zupełnie inne cele. Czasami ich dzieła były harmonijne, innym razem chaotyczne. Za pomocą pędzla oraz farb udawało im się wywołać wrażenie równowagi lub dominacji jednego z obszarów dzieła, dynamiki lub statyczności. Wrażenia te można uzyskiwać przy użyciu rozmaitych narzędzi oraz elementów dzieła. Pierwszym z nich są linie, czyli kontury poszczególnych, namalowanych obiektów. Czasami jest ona wyraźna, innym razem prawie niewidoczna. Za jej pomocą można także tworzyć obramowania dla konkretnych partii obrazu oraz elementy dekoracyjne, takie jak wzory i ornamenty. 

         Obiekty tworzone są zaś za pomocą kształtów i form geometrycznych. Jeśli zależy nam na naturalnym, realistycznym przedstawieniu rzeczywistości, używamy ukrytych i płynnie łączących się ze sobą brył, zaś w bardziej abstrakcyjnych dziełach możemy pozwolić sobie na ich wyraźne wyeksponowanie. Chyba każdy zgodzi się ze stwierdzeniem, że jedną z najpotężniejszych broni malarza jest zastosowanie kolorów. To za ich pomocą artysta wyraża emocje i nastrój, w jakim ma być utrzymany obraz. Stosując wyraziste barwy, możemy również przyciągnąć uwagę do najistotniejszych elementów kompozycji. Za nastrój dzieła odpowiadają także obecne na nim światłocienie. Kontrastowe obrazy wydają się być bardziej dramatyczne i niepokojące, zaś stonowane wywołują wrażenie spokoju. Możemy użyć cienia, jeśli mamy ochotę ukryć jakieś elementy świata przedstawionego, natomiast te, które uważamy za szczególnie ważne, powinny zostać wyeksponowane za pomocą światła. Realizmu można dodać, używając głębi i perspektywy. Gdy zaś zależy nam na prostocie i czytelności przekazu, możemy zastosować formy płaskie.

         Istnieją trzy podstawowe zasady dotyczące tworzenia kompozycji: reguła równowagi, ruchu oraz rzutu oka. Reguła równowagi głosi, iż punkt, na którym nasz wzrok zatrzymuje się najdłużej, znajduje się w odległości ok. 1/3 odległości od środka do krawędzi lub ramy. To właśnie tam umieszcza się hasła reklamowe na banerach i afiszach. Jeśli mamy taką możliwość, możemy wykorzystać ten schemat do tworzenia dzieł nieco innego rodzaju: grafik, rysunków lub obrazów. Jeśli malujemy portret – prawdopodobnie w tym miejscu znajdą się oczy przedstawianej postaci. Reguła ruchu mówi o tym, że istnieją punkty, które w naturalny sposób przyciągają nasz wzrok i uwagę. Intuicyjnie łapiemy „kontakt wzrokowy” z postacią patrzącą wprost na obserwującego. Kierujemy swoje zainteresowanie na oczy sportretowanych postaci, a także podążamy za ich wzrokiem. Jeśli chcemy zwrócić szczególną uwagę na jakiś element dzieła, być może warto zrobić to za pomocą osoby patrzącej na niego lub wskazującej na niego palcem.

         Ostatnią z przytoczonych zasad jest reguła rzutu oka. Bardzo rzadko zdarza nam się od razu wpatrywać w konkretny obraz – zwykle jedynie rzucamy nań okiem i dokonujemy bardziej wnikliwych oględzin dopiero wówczas, gdy jakiś jego element przyciągnie naszą uwagę. Jednym z najprostszych sposobów na osiągnięcie tego efektu jest zastosowanie kontrastu, czyli fragmentów znacząco różniących się od reszty dzieła, np. elementów w intensywnych kolorach lub czerni przedstawionych na białym tle. Jedną z najczęściej wykorzystywanych, klasycznych technik kompozycyjnych jest złoty podział, nazywany również boską lub złotą proporcją. Kanon ten został opracowany w starożytnej Grecji i sprawdza się do dzisiaj. Jego źródłem jest obserwacja otoczenia, które podlega prawom geometrii. Technika ta odnosi się do specyficznego podziału odcinka na dwie części, w którym stosunek krótszej części do dłuższej jest taki sam jak dłuższej do całości. Podział ten wpisuje się w dzieła uważane za boskie, np. budowę ludzkiego ciała, stąd wniosek, że wykonane według niego budowle architektoniczne oraz dzieła sztuki będą miały w sobie boskie piękno. 

        Pierwszym sposobem, w jaki możemy wykorzystać ten wzorzec, jest zastosowanie go do wymiarów obrazu (tzn. stosunków jego boków). W ten schemat może się wpisywać także każdy, dowolny element kompozycji lub ich rozmieszczenie na obrazie. Inną często stosowaną, choć znacznie bardziej współczesną regułą jest zasada nieparzystości. Głosi ona, że na obrazie powinna się znaleźć nieparzysta liczba obiektów – dzieło robi wówczas znacznie bardziej harmonijne i przyjemniejsze dla oka wrażenie.

          Znacznie bardziej skomplikowana jest powstała w latach 20-tych teoria gestalt. Ze względu na jej filozoficzne i psychologiczne korzenie, skupia się ona na odbiorze danych wzrokowych przez nasz mózg. Według tej teorii umysł dąży do upraszczania wszelkich informacji, a obraz dzieli na obiekty oraz ich tło. Jeśli w dziele pojawiają się jedynie dwa elementy, mniejszy z nich staje się obiektem, zaś większy tłem. W umyśle odbywa się również automatyczne segregowanie oraz łączenie w grupy form, które są do siebie zbliżone. Z tego powodu, jeśli poszczególne elementy obrazu mają cechy wspólne takie jak kształt czy kolor, w naszej percepcji są one ze sobą powiązane.

         Podobnie dzieje się z obiektami połączonymi w inny sposób, np. za pomocą strzałki lub linii, poruszającymi się w tę samą stronę, leżącymi na jednej linii, umieszczonymi w zamkniętym polu czy równoległymi do siebie. Podsumowując, teoria gestalt głosi, iż nawet najbardziej skomplikowany obraz odbierany jest przez nas w najprostszy z możliwych sposobów. Kolejną niezwykle ważną zasadą kompozycji obrazów oraz innych form ekspresji wizualnej jest trójpodział. Pole obrazu należy podzielić za pomocą dwóch linii poziomych oraz dwóch pionowych, dzięki którym uzyskamy dziewięć identycznych prostokątów. Przecięcia linii otrzymanej siatki nazywane są mocnymi punktami i to właśnie tam powinny znajdować się dominujące elementy dzieła. Kompozycja taka uważana jest za znacznie bardziej interesującą niż ta skupiona na centralnym polu obrazu. 

        Choć odbiór obrazów, zdjęć oraz innych dzieł sztuki jest subiektywny, umożliwia nam go oko, które stanowi bardzo obiektywne narzędzie. Wykorzystanie wiedzy na jego temat pomaga w przekazaniu tego, co autor zamierzył oraz stworzeniu dzieła, które przyciąga wzrok oraz zainteresowanie widzów. Reszta należy do artysty oraz jego talentu. Tylko sam twórca może sprawić, że jego wytwory nie tylko przyciągną uwagę odbiorców, ale również zatrzymają ją na dłużej oraz wywołają konkretne emocje.
Copyright (c)2014-2017, All Rights Reserved Nakatomi LLC
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem